Refleksje

  • Czas...

    Czas na nikogo nie czeka. Łap każdy moment, który ci został, bo jest wartościowy.

  • Być wiernym...

    Być wiernym to nie znaczy:
    Nie błądzić.
    Nie uderzyć się.
    Nie upaść.

  • Stać się pokarmem

    Chciałbym stać się pokarmem - by nasycić głodnych,

    odzieżą - by przyodziać nagich,

    napojem - by orzeźwi wić spragnionych,

    kojącym likworem - by wzmocnić żołądek słabych,

  • Młodość

    Spróbuj pozostać młodym i zarazić innych

    swą radością i optymizmem.

    Wtedy także stary zardzewiały świat wokół ciebie

    znów będzie młody i pełen zapału.

  • Wolny czas

    Jeśli zdarzy ci się mieć pięć minut wolnego czasu, czy wiesz, co powinieneś wtedy robić?

  • WŁAŚCIWIE NIEWYOBRAŻALNIE PIĘKNE

    Czy myślałeś kiedykolwiek, jaki sens ma twoje życie?

    Czy może żyjesz tak po prostu z dnia na dzień,

    jak słoń, który bezmyślnie wszystko depcze,

    czy jak kangur, bo ciągle

    myślisz o tym, jak napełnić swój wór?

  • Zwracam się ku Tobie...

    Zwracam się ku Tobie, Święta Matko Boża.

    Ty byłaś umocniona i osłoniona przez Ojca Najwyższego,

    przygotowana i poświęcona przez Ducha Świętego,

    który spoczął na Tobie,

    upiększona przez Syna, który zamieszkał w Tobie:

    przyjmij tę modlitwę i przedstaw ją Bogu.

    Zawsze wspierany przez Ciebie

    i napełniony Twoimi dobrodziejstwami,

    mając u Ciebie schronienie i światłość,

    będę żył dla Chrystusa Twojego Syna i Pana.

  • Majowe kwiaty

    Wszystkie myśli, wszystkie słowa

    Pod straż dobrej oddaj Matki,

    Ona wiernie ci przechowa

    Te majowe duszy kwiatki.

  • Do Maryi

    Do Maryi

    Dziwne dary dajesz nam - Maryjo

    Łzy, których nie chcemy

    Słowa, których nie rozumiemy

    Znaki, których nie dostrzegamy

  • Majowe kwiaty

    Już majowe świecą zorze,

    Przed obrazem świeże kwiaty

    Dla Maryi złóż w pokorze,

    Lecz kwiat inny ślij w zaświaty.

  • Panie nie wiemy...

    Panie, nie wiemy, o co Cię mamy prosić.
    Ty sam wiesz, czego nam naprawdę potrzeba.
    Miłujesz mnie ponad wszelkie
    moje wyobrażenie.

  • Tajemnica dobroci...

    Pracowała w kuchni. Prawie codziennie wracała nie tylko zmęczona, ale i przybita. Gotuje dobrze i lubi swój zawód. Skąd zatem zniechęcenie na jej twarzy? Przyczynę ujawnia w jednym zdaniu: „Pracowałam w tym zakładzie pięć lat i nigdy nie zrobiłam nic dobrze. Przez tyle lat ani kierowniczka kuchni, ani dyrektor zakładu nie zdobyli się na jedno słowo pochwały czy uznania”. Zabrakło akceptacji. Czuła się obco. Zmieniła miejsce pracy. Dziś nadal stoi przy kuchennym piecu. Pracuje jeszcze więcej niż poprzednio. Wraca jednak do domu z uśmiechem na twarzy. Tak zwierzchnicy, jak i goście przy stolikach cieszą się jej pracą. Została zaakceptowana. Już się nie czuje obco. Z radością wyznaje: „To mój drugi dom”.